O KURZE Z PARYŻA!
Szczególnie cenię spotkania z ludźmi, którzy mają prawdziwą pasję do tego, co robią. Takimi, którzy nie tylko sprzedają swoje produkty, ale naprawdę je znają, stale pogłębiają wiedzę i potrafią o nich opowiadać z autentycznym zaangażowaniem. Zawsze słucham ich z ogromną przyjemnością.
Właśnie w ten sposób poznałam sprzedawcę, który sprowadza kury z Paryża. Opowiadał o nich z taką uważnością i szacunkiem, jak o czymś naprawdę wyjątkowym. Po tej rozmowie decyzja mogła być tylko jedna.
W ostatni weekend świętowaliśmy w gronie rodziny ważną okazję, więc zależało mi, aby obiad był odświętny i wyjątkowy. Tak na naszym stole pojawiła się francuska kura w estragonie.
Skład:
• oczyszczona kura
• wędzona sól
• mielony estragon
• oliwa z oliwek
• ok. ¾ szklanki wody
A oto jak to zrobić:
Oczyszczoną kurę dokładnie nacieram z każdej strony wędzoną solą i mielonym estragonem. Następnie układam ją w żeliwnym naczyniu lekko skropionym oliwą z oliwek i przykrywam pokrywą.
Piekę w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 45 minut. Po tym czasie obracam kurę na drugą stronę, polewam powstałym w trakcie pieczenia sosem i ponownie przykrywam. W tej pozycji piecze się kolejne 45 minut.
Następnie przekładam kurę jeszcze raz na pierwotną stronę, dolewam około ¾ szklanki wody i piekę około 35 minut bez przykrycia. W tym czasie płyn łączy się z przypieczonymi sokami z dna naczynia - dzięki naturalnemu deglasowaniu powstaje aromatyczny, głęboki w smaku sos, który idealnie otula mięso.
I voilà!
Czasem wystarczy dobry produkt, kilka prostych składników i odrobina cierpliwości, aby powstało naprawdę wyjątkowe danie.






Dzień dobry Pani Zosiu, jeżeli mogę podpowiedzieć mały pomysł to włożyć do kurczaka cały pęczek świeżego estragonu, nawet dwa i przy krupie "zalepić" duża łyżka białego sera typu Philadelphia. Kurczak w czasie pieczenia cały przechodzi zapachem estragonu.
Pozdrawiam serdecznie